Login  Hasło  
Wyróżniono : 2023.03.10 : 19.56
Wichura
Taki pejzaż.
Jest świat i składa się on z kawałeczków.
Tym banalnym stwierdzeniem, zasadniczo da się wytłumaczyć i uzasadnić wszystko.
Wszystko oprócz fenomenologii świata sfotografowanego.
Oto okazuje się, że są całkiem nieoczekiwane wymiary, aczkolwiek osiągane jednym prostym zabiegiem. Przepis na to jest jasny: fotograficzne widzenie i odrobina magii.
W czasach, gdy na niepewność egzystencjalną najlepszy jest kocyk niebieski i puszysty, tutaj, w kuszących miazmatach półmroku, resztki światła przesączyły się, rysując potencjał, który doczekał się na właściwy czas.


Wyróżniono : 2023.02.22 : 14.27
pgbach
Na rynku w ...
Oto manifestuje się nie tylko to, co widzialne, ale i to, co wyobrażalne.
Powoli, bez ograniczeń wyznaczanych ramą zdjęcia, narracja otwiera klimat sztandaru, który wyłopotał.
Ale patrzeć na fotografię, to również odkrywać kolejne jej warstwy, mając pewność, że nic nie zrani nas w podniebienie miękkie.
Świat albowiem, mimo że pisanym teraz już tylko w kolumnach, z sumą łączną na samym dole - w fotografii jest w dalszym ciągu spektaklem, który nie przestaje obiecywać innego widoku.


Wyróżniono : 2023.02.06 : 11.50
Przestrzeń, podtrzymywana fiszbinami nieoczekiwanych barw, która zaistniała naprawdę.
Widzimy teraz to samo, co autorka widziała wtedy.
Najpierw przestrzeń była widzialna – teraz, piekąc się w ogniu połączonych spojrzeń - oglądana, widziana. Spektakl się z pewnością zakończył. Wtedy.
Trwa jednak nadal niewzruszony.
Teraz.
Doświadczenie fotograficzne –te najzwyklejsze, do tej pory nie interesowało fenomenologii tak przecież skrupulatnej w ocenianiu sposobów i trybów docierania zjawisk do ludzkiej świadomości. W grę wchodzi oglądanie i nie ulega wątpliwości, że nie oczekuje się od rzeczy widzianej, iż dotrzyma nie kończących się obietnic świata widzialnego
Każde jutro przynosi nową podróż.


Wyróżniono : 2023.01.16 : 20.40
ElzbietaP
(...)
Z przyjemnością stwierdzić można, że fotografia potrafi skłonić nas do dania wiary wszystkiemu, co zostało pokazane. Mamy do czynienia z doświadczeniem wizualnym, rozpoczynającym się od pierwszego wstępnego spojrzenia, przez dystans filozoficzny, po nieustanne odradzanie się percepcji, budującej (mozolnie i nieustannie) chwilę jako „realną” a nie jako „bardzo możliwą”.
To źródło czasu przeszłego tryskające w czasie teraźniejszym.
To przedstawienie, umożliwiające liczne sądy, które całkiem odmiennie można by wydać, będąc na miejscu.
Wtedy.


Wyróżniono : 2023.01.01 : 22.27
Amalka
Jesienna wiosna uczuć
Zmysłowe widowisko, na podobieństwo zawieszonej mgły, która rankiem z pewnością się nie rozproszy.
Autorka budując przestrzeń z szumiących wodą tonów i z niewiarygodnych kadencji, znalazła sposób, by powiedzieć o tym, że obraz fotograficzny nie musi szarpać odmiennością fenomenologiczną wśród sztuk wizualnych.
Że nie istnieje żadna różnica pomiędzy uprawianiem fotografii a uprawnieniem sztuk pięknych, w tym malarskich
Ponieważ są to tylko podróże, z miejscówką pomiędzy magią a wyobraźnią. W przedziale fantazji. W pociągu, który zatrzymuje się tylko na moment publikacji zdjęcia.


Wyróżniono : 2022.12.02 : 19.32
bluerose
(...)
Jest pewne, że fotografia pokazuje właśnie to, co zostało przedstawione do zobaczenia, ale czynnik fantazji, interpretacji, wyświetleń -wisi nad nią jak papierowy lampion targany wiatrem imaginacji.
Raz w brak perspektyw, raz w swawolną wolność wyboru, raz w otwarte okno możliwości...
Jest pewne, że autorka przemycił tym obrazem rodzaj skomplikowanej ugody pomiędzy tym, co miało uchodzić za triumf nieskrępowania a kapitulacją, która zwykle jest do istnienia przypięta.
Kiedy bierze się do ręki taką fotografię, towarzyszy temu gestowi ciekawość i zamiar lektury. Zamiar często niespełniony, ale niezmienny. Szybko dowiadujemy się, co widać. Nie zawsze wiemy, co było do zobaczenia.


Wyróżniono : 2022.11.11 : 21.49
spyko
Zima
Autor będąc w kontemplacji otaczającego go świata wyrzeźbił dzieło, używając klatki wybranego formatu. Napisał partyturę na światłocień z setką mroźnych smyczków na pierwszym planie i sprawnie dyrygując chórem delikatnych fal, wymalował przestrzeń garstką kolorów tercjalnych.
To świat w swej niepohamowanej intensywności auto-manifestacji przed obiektywem.
Prawdą będzie, że reszta zwykłego codziennego continuum, dogoni nas już rano, w południe, wieczorem, ale wtedy, zapisaną kartę katalogową tego zdjęcia można ponownie wrzucić na monitor pamięci.
I delektować się, jak najlepszym winem.


Wyróżniono : 2022.10.26 : 18.20
Johan
Po prośbie
Zobaczyć.
Dzieło malarza powstaje z materiału gęstego i dotykalnego. Teatr umieszcza na scenie aktorów i masywne przedmioty. Opera musi mieć gmach.
Jednak ze wszystkich sztuk, tylko fotografia zapewnia ludzkiemu wzrokowi optykę pozwalająca patrzeć oczami innego człowieka. Oto wielowymiarowy portret, który był tak właśnie widziany. Oto ktoś, kto przedostał się przez powłokę zwykłych przyzwyczajeń i zaistniał w naszej percepcji. Oto migawkowe misterium, w którym cienie, refleksy, złudzenia, miraże są tak samo realne, jak zobaczył to autor tego zdjęcia.
Bez którego, tego wyjątkowego misterium nigdy byśmy nie doświadczyli.


Wyróżniono : 2022.10.08 : 12.46
Maria_Krystyna
Zza płotu
Cokolwiek by nie powiedzieć o fotografii, jakkolwiek by to zjawisko nie rozgrzebać, rozbabrać, rozdłubać, rozłożyć na czynniki pierwsze, przeanalizować, przetrawić i wydalić - w istocie dojdzie się zawsze do obrazu. Wszystkie inne aspekty są tylko drogami doń prowadzącymi.
On będzie pierwszym sygnałem wysłanym w kierunku odbiorcy. Inicjującym komunikację. Rozpoczynającym strumień mniemań, wyobrażeń i przeżyć emocjonalnych.
Malarstwo musi być wyraźnie abstrakcyjne, by autor dał do zrozumienia, że chce i pozwala na wolną grę wyobraźni i interpretacji.
W fotografii - cokolwiek się nie zrobi - zawsze się pozwala, nawet gdy nie chce się pozwalać.
Oto personifikacja odlotów i przylotów, gniazdowania, może narodzin, nauki latania.
Może ataku i obrony. Może wyraźnej sprzeczki.
Widać wyraźnie, że poprzez takie, a nie inne obrazowanie - autorka nie chce, by wizje odbioru zanadto się rozjechały i prosi, by z powyższej wyliczanki niepotrzebne skreślić.
Ale zdjęcie, właśnie to zdjęcie, wysłane szczególnie tutaj w przestrzeń, nabierze własnego życia i będzie trwać.
I trwa.


Wyróżniono : 2022.09.23 : 22.06
Fotografia w swych dziejach, nierzadko czerpała ze sztuki magii matematyki dowolnej. Również z uwzględnieniem liczb urojonych. Autorka jednak, w swoim widowisku multimedialnym posłużyła się dodatkową składową: dystansem mierzonym krzywymi, prostymi a nawet jazdą pod górkę.
A nie jak zwykle: odległością lub jej metaforą.
To parametr, bez którego niewykonalne było taki obraz popełnić.
I w jednym ujęciu określić rodzaj stałej bieganiny w fazie bezsenności.
Z przestrzenią, gdzie muza otwiera takie obrazy tylko wybranym.




FAQ (Zbyt) Często Zadawane Pytania      REGULAMIN      Polityka cookies      Polityka prywatności      Kontakt

   Copyright 2020 Patt i s-ka. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone