Ciekawostka: Las Fanal (nie mylić z final) lezy na płaskowyżu Almas Penadas, który kiedyś był w przeszłości śmiertelną pułapką. Gęsta mgła (bruma) potrafi tam nadejść w kilka minut, ograniczając widoczność do zera. Pasterze i podróżnicy często gubili tam drogę, zamarzali lub wpadali w szczeliny. Lokalne legendy maderskie mówią o Almas Penadas – pokutujących, błąkających się duszach a miejscowe krowy czasem wpatrują się w pustą mgłę, bo "widzą to, czego ludzie nie potrafią". Natomiast to drzewo - to w swobodnym tłumaczeniu " śmierdzący śmierdak" Gdy naderwiesz jego korę, złamiesz gałąź lub zaczniesz je ścinać, wydziela potworny, zgniły zapach (przypominający zepsute mięso lub fekalia). Biologicznie jest to mechanizm obronny przed roślinożercami (aczkolwiek krowom to nie przeszkadza:). Drzewa te nie potrzebują deszczu, by przetrwać. Ich liście są tak zbudowane, by dosłownie "wypijać" chmury. Fanal to jedno z miejsc, w których występuje zjawisko silnego tłumienia akustycznego. Grube warstwy wilgotnego, gąbczastego mchu, którym obrośnięte jest wszystko (od pni po kamienie na ziemi), w połączeniu z ciężką, nasyconą wodą mgłą sprawiają, że dźwięk praktycznie się nie niesie. Mister Shavrus mógł na zapas poprzeklinać bezkarnie :)
Źródło: nstituto das Florestas e Conservação da Natureza (IFCN )